Pierwsza, plenerowa wystawa prac studentów Architektury Krajobrazu, spotkała się ze sporym zainteresowaniem ze strony mieszkańców miasta, którzy tłumnie pojawili się na środowym wernisażu.
Nie bez znaczenia była także wyjątkowo ładna pogoda, bowiem eksponaty tym razem umieszczone zostały na zewnątrz.
- Nie spodziewaliśmy się, że przyjdzie tyle osób - mówi mgr sztuki, artystka, plastyk Małgorzata Janik-Wiszniowska, pod kierunkiem której przygotowano wystawę - w sumie po raz pierwszy wykorzystaliśmy naszą przestrzeń parkową, gdzie wystawiono 64 obiekty przygotowane oraz zaprojektowane przez studentów, studiów dziennych i zaocznych - wyjaśnia.
Architektura krajobrazu, należy do jednych z najbardziej interdyscyplinarnych i wielowymiarowych kierunków kształcenia. Wymaga ona od studenta nie tylko poznania tak oczywistych kwestii, jak szata roślinna czy gleboznawstwo, elementów budownictwa, prawa, geodezji i historii ogrodów, ale także opanowania zasad, tzw. projektowania zintegrowanego. W tym celu m.in. w ramach przedmiotów: rysunek i rzeźba, prowadzonego przez mgr Janik-Wiszniowską, uczą się wnikliwej i wrażliwej percepcji otaczającej ich natury. Efektem tej pracy jest właśnie wystawa "Obiekt w przestrzeni". Posługując się środkami wyrazu takimi jak asamblaż, akumulacja i ready-made, stworzyli oni oryginalne, ciekawe i inspirujące prace, które nie rzadko szokowały widzów, zmuszając ich do głębszej refleksji.
- Strasznie zaskoczył mnie student, który przyniósł krzesło grające - opowiada mgr Wiszniowska - Włożył w to masę pracy i dla mnie ważne było, że tak to koncepcyjnie opracował. Prac ciekawych było sporo, teraz to już tego tak nie odbieram, ale kiedy oni powoli je znosili to cieszyłam się jak dziecko. Każdy eksponat był dla mnie odkryciem i dowodem na to, że potraktowali zadanie poważnie, zrobili coś ciekawego i zaczęli się tym bawić.
Podobne wystawy, organizowane mają być co roku. Nie wykluczone, że coraz częściej do tego celu wykorzystywana będzie właśnie przestrzeń parkowa wokół budynków Uczelni, która tym razem świetnie się sprawdziła.
![]() | ![]() | ![]() |
![]() | ![]() | ![]() |
![]() | ![]() | ![]() |
![]() | ![]() | ![]() |
![]() | ![]() | ![]() |
![]() | ![]() | ![]() |
![]() | ![]() | ![]() |
![]() | ![]() | ![]() |
![]() | ![]() | ![]() |
![]() | ![]() |
































